środa, lipiec 15, 2009

Gdy Cię nie ma

to ja pół-jestem... Wiem, tak nie można, mówiłaś... Ale nie poradzę nic na to, że dom w połowie. Mam pół kuchni, pół łazienki, pół pokoju i pół sypialni... Są Twoje rzeczy prawie wszystkie, ale Twój zapach już z nich uleciał. To nawet nie pół. Ciebie całkiem nie ma, bo ja wracam i nie ma Ciebie nawet pół, żeby rozmawiać, żeby pół słowa powiedzieć. To dlatego się czuję jakby bez Ciebie mnie nie było. Ja wiem, że wszystko i zawsze i nigdy nie zwątpię, ale teraz pusto. I niech nikt mi nie zabrania tęsknić.
Płakam...
I pójdę znów sama zupełnie, zmorzona winem, książką, pisaniem. I powiem do zasłon dobranoc, nie doczekawszy się odpowiedzi, pomyślę - śpi już. To absolutnie nie do wyobrażenia, że mija kilka dni dopiero, a perspektywa przede mną miesięcy. Ludzie kochani, zróbcie coś, może hibernacja, może katapultacja, może dezintegracja!
Trzeba sprzątać, prać, zmywać - działam.
Trzeba rozróżniać pory dnia, czas planować, włosy ostrzyc, zadzwonić do kogoś - gdzie jesteś?
Niech się wszystko zatrzyma, niech nie chce, niech nie mówi, niech nie żąda, bo ja pół tylko mogę!!!

TĘSKNIĘ

wtorek, lipiec 07, 2009

HPV to grzech?

Panie Janie, Pan mnie dziś osłabił bardziej niż "Warto poprzerywać zaproszonym gościom". Proszę Pana skąd u Pana, inteligentnego człowieka taki pociąg do wygadywania bzdur! Serdecznie Panu gratuluję szczególnie tekstu o raku szyjki macicy, owacje i bisy! Rozumiem, że ta kobieta, która ma jednego w życiu partnera i zachoruje na tę chorobę jest grzesznicą i zdradzicielką.. Ja się ciekawię Panie Janie, skąd pomysły takie? I czemu Pan zakłada, że rodzice szczepią dziewczynki ze złej woli? Nie przyszło Panu w Pana mądrej głowie, że taka w przyszłości kobieta spotka mężczyznę, z którym się pobierze, ale on ówcześniej już rozpoczął seksualne pożycie z kimś innym? I że ten wirus może się w niej niestety zagnieździć? Jak Pan drogi redaktorze może takie osądy o ludziach prawić bez mrugnięcia okiem, bez zachwiania mentorskiego stylu, bez krztyny współczucia i zrozumienia? A Panu nie zależy na zdrowiu dzieci pańskich? Czy też jest Pan przekonany co do wstrzemięźliwości nie tylko pańskich latorośli, ale i ich wybranków? Jak to się sprawdza szanowny bracie w wierze?

ps. Proponuję nam wszystkim siostrom w wierze! Zaniechajmy cytologii! Przecież HPV się nas nie ima!

A tym, którzy jeszcze nie wiedza o czym Jan nas chciał powiadomić zapraszam na łamy Rzeczpospolitej i Gazety W. - uprzedzam, nerwy mogą ponieść od pierwszego akapitu

czwartek, lipiec 02, 2009

Praskie noce cz. II

Czasami, a nawet zawsze, wieczorem w szczególności mam ochotę zastrzelić motocyklistów rzygających decybelami z wątpi swoich śmigaczy na obwodnicy mojego osiedla. Widzę wtedy siebie oczyma nienawistnej wyobraźni jak stoję na balkonie, oko wpatrzone w celownik bardzo dobrego sprzętu na naboje, precyzyjnie namierzam sylwetkę mknącą na warczącej kupie mocy. O, spokojnie bez mrugnięcia, drgnięcia dłoni, pach i po kilku jękach maszyny następuje błoga cisza..

A gdy mam więcej miłosierdzia (albo mniej frustracji)w danej chwili wtedy chcę spotkać takiego chojraka i spytać go co czuje, gdy ktoś skrzypi widelcem po talerzu, paznokciem po tablicy, styropianem o szybę. Czy rozumie ten dojmujący wkurw, ten wodospad szlagu piekielnego! Myślę żeby zrozumiał.

Wolałabym tę drugą opcję, może wtedy byłoby ciszej letnia nocą na Targówku..

piątek, czerwiec 19, 2009

Dla Wszystkich, którzy myślą, że inni to sa inni

środa, czerwiec 17, 2009

Danse paradoxe

Zakryty od stóp do głów Wschód atakuje nagim mieczem bezczelnie jak młokos.
Zachód zaś odziany skąpo, prezentuje wdzięki, ale walczy skrycie chowając twarz jak panna za czadorem.

niedziela, czerwiec 14, 2009

Normalnie jest

Wczoraj poszliśmy na Paradę Równości. Parada ta ma satelitę w postaci Marszu Normalności. Fizycznie rzecz wygląda tak, że jedni idą, wymachują kolorowymi flagami i mienią się kolorami, a inni zamiast maszerować stoją ,u kresu wędrówki tych pierwszych, w odcieniach czerni trzymając sztandary i insygnia w barwach narodowych. Jedni są za, inni są przeciw. Ale ci pierwsi też są przeciw, tym drugim i wice wersal. Liczyłam, że spęłnię się jako obywatelka i jeszcze poobserwuję zaangażowanie zainteresowanych stron. Niestety.
Z zamierzeń tych od Równości niewiele zrealizowano. W ogóle niewiele się działo. Skrewiły obie strony, wykonały wszystko tak bardzo po polsku, tak zupełnie normalnie, że tym od Normalności chcę powiedzieć - ci od Równości sa absolutnie normalni - odwalili prowizorkę zamiast parady z prawdziwego zdarzenia, spóźnili się 40 minut, nic ciekawego nie powiedzieli, siadł im sprzęt nagłaśniający, nie mieli wodzireja, a na koniec przy sejmowym placu już nawet nic nie rzekli. Także są od A do Ź polscy, tacy jak wy od Normalności. Z waszych zaś wojujących haseł zostały się dwie garstki młodzieżowych chłopaków stojące jak zmokłe kury. Nawet okrzyki były takie niebuntujące. Nie mówiąc już o argumentach - nie nauczyliście się przez ten rok od zeszłego marszu ani trochę o sztuce faktów i argumentacji. Tylko pedały i pederastia - co za wyraz, długo was go uczyli? A Równiachy też słabo: niby-wodzirejka ożywiła się dopiero na wasz widok i wykrzyknęła wyraz na g.. a to tez neiładnie i też tak jak z każdej przechodzącej prze stolicę demonstracji.. Także kochani i z obu stron.. de facto więcej was łączy niż dzieli. Czyli wszystko jest normalnie i po polsku. Do przemyślenia wam pozostawiam.

środa, czerwiec 10, 2009

Doceń słowo

Moje pierwsze słowa wypowiedziane dziś nie do siebie samej brzmiały: "Tak, tak do metra, uhm". A wasze? Do kogo były skierowane i w jakim celu ? Całkiem to ciekawe tak sobie to uświadomić:), Przynajmniej dla mnie, względem, iż tak sobie idealizuję wysławianie się. Tak mi się zdaje, że powinno się mówić tylko to co potrzebne. No, ale czyż właśnie poinformowanie kogoś, iż jedzie tramwajem w pożądanym kierunku nie spełnia tego kryterium? Mam taką nadzieję :)
Więc jakie słowa pierwsze socjalnie dziś padły z waszych ust? Ci co mogą wcześniej komuś coś jeszcze w domu powiedzieć, niech się podwójnie tym ucieszą, że mają do kogo gębę otworzyć, doceńcie to kochani!
dobrego dnia!

poniedziałek, czerwiec 08, 2009

EuEu

No i proszę, już wybraliśmy naszych eurodeputowanych. Różnych, nawet niektóre miasta niech się wstydzą.. Ale to dobrze, żeśmy poszli i postawili krzyżyki na kartach a nie na wszelkiej maści kandydatach twierdząc, że i tam to nie ma sensu, bo nic to nie zmieni, co mój głos da i bla bla bla. Bądźmy dumni, nawet jeśli tylko co czwarty obywatel ruszył się do komisji obwodowej. mam nadzieję, że za rok na prezia numer 5 III RP pójdziemy już szturmem glosować przepychając się w drzwiach i biegnąc do urny jak wyścigowcy!

piątek, czerwiec 05, 2009

System wyłączony

Wyłączyliśmy System wczoraj:) wyłączajmy go codziennie i działajmy, ot co. najlepszego Polsko, tylko nie spoczywajmy teraz na laurach, bo w niedzielę wybieramy parlamentarzystów do Bruksy, więc zapraszam wszystkich do głosowania!
Fajnie było wczoraj na ulicy, tylko flag nie było, ale cóż..
I Wałęsa Lech powiedział coś bardzo prostego, ale absolutnie w dziesiątkę, powiedział mniej więcej tak: "Walczcie i wprowadzajcie zmiany intelektem i na miarę waszego intelektu". Mistrzowo!

Wspaniałych kolejnych 20 lat i niech się nam ten intelekt przysłuży!!

środa, czerwiec 03, 2009

Praskie noce cz. I

Spokojnie jest tej wiosny na Targówku. Z rzadka tylko słyszę przeboje z plików mp3 wgranych do wszystkocośtam telefonów komórkowych i ja pierdolę i gdzie jest mój browar przemieszane z Warszawa, Warszawa, Warszawa, potęga i sława, Warszawa, Warszawaaaaa, ce ce cewuka cewukaes Legia i z ku..wa zaraz cię j..bnę. Naprawdę jest spokojnie. Wysypiam się prawie co noc. A to wszystko dzięki pogodzie. Raz leje, raz wieje, częściej leje. Niebiosom niech będą dzięki!:)

wtorek, czerwiec 02, 2009

Bojaźń Boża

Niech się z lękiem, strachem nie kojarzy. To nic innego jak Szacun! I zamknięcie koła darów, gdyż jest bojaźń Boża określana mianem wstępu do mądrości, a ta zaś jest pierwszym darem.. I kółko się zamyka. I ja też. I wszystkim życzę jak najwięcej darów i daru ich wykorzystywania!

Pobożność

Nie mylić z dewocją i faryzejstwem. To całkiem miły i trudny po prawdzie dar..